Menu

Książki Zbójeckie

O książkach, literaturze i czytaniu

Za zamkniętymi drzwiami | RECENZJA

avo_lusion

zazamknitymidrzwiami1

Mała burza myśli po lekturze książki, która w sumie niczym szczególnym mnie nie ujęła, choć czyta się ją jednym tchem… Jestem na tak i nie. Bardziej na NIE. Powtarzam sobie: „Zrobiłabym to inaczej”. Inaczej rozpisałabym czasoprzestrzeń w powieści o wyjątkowo groźnym psychopacie, który więzi w domu swoją żonę.

Pierwsza myśl po pierwszych kilku stronach: „Ten temat to samograj”. I tak jest. Musisz się dowiedzieć, czy Grace, młoda, świeżo poślubiona żona, wyzwoli się z rąk swojego męża, który jest wszelkim ucieleśnieniem zaburzeń. Chciałabym powiedzieć, że postać Jacka jest odrealniona, ale wiem, że niestety, tacy ludzie chodzą po tej Ziemi i nie raz pozostają bezkarni.

 zazamknietymidrzwiami

Moje pytanie brzmi: czy pisząc książkę o temacie tak porywającym i angażującym emocjonalnie można coś zrobić źle? Czy nie jest to literacka łatwizna? Trudno, naprawdę trudno skupić się na czymkolwiek innym niż na akcji. Bohaterowie "Za zamkniętymi drzwiami" B. A. Paris są płytcy, schematyczni, ich emocje i uczucia oscylują tylko wokół wydarzeń, właściwie ciężko ich ocenić (poza psychopatą, oczywiście).

To, co doprowadzało mnie do szewskiej pasji, to pomysł bezustannego opisywania przeszłości, w czasie, gdy ja czekałam na to, co się dzieje TERAZ. Ok, dowiedziałam się, w jaki sposób Grace została uwięziona, co ją ograniczało, dlaczego Jack miał przewagę. Jednak widzą ciągle słowa: KIEDYŚ i TERAZ, wolałam czytać tylko TERAZ. Odgrzewany kotlet w postaci przeszłości, skoro opowiada o tym sama bohaterka, drażnił mnie straszliwie.

ksiazka2

 

Właśnie to skupianie na KIEDYŚ, sprawiło, że finał okazał się mało spektakularny i całkowicie ogołocony z emocji. Klapa!

Ta książka to fajna rozrywka. Mało finezyjne podsumowanie recenzji, ale nic więcej nie da się powiedzieć. Autorka miała kilka dobrych pomysłów, ale chyba wystraszyła się, że zbytnie udziwnianie fabuły zaburzy wiarygodność. Szkoda.

 

 

 
Kerstin Gier, Silver. Trylogia księgi snów | Recenzja >

< Marcin Szczygielski, Berek | RECENZJA

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

© Książki Zbójeckie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci