Menu

Książki Zbójeckie

O książkach, literaturze i czytaniu

Anna Helena Kubiak, Spokojnie, to nie inwazja

avo_lusion

 

Wrocław: Poligraf, 2013.

Starość nie radość. Znane powiedzenie, które teoretycznie zamyka w sobie wiele prawd. Ano, bo starość bywa smutna, samotna, schorowana, beznadziejna. Powinna być czasem odpoczynku, a bywa czasem zgryzoty i gorzkiego smaku po prawdziwym, aktywnym życiu. Starość w literaturze często znajduje takie odzwierciedlenie. To albo nobilitująca mądrość, albo upodlenie, albo… coś, co kojarzy się po prostu z końcem. Czy tak musi być zawsze…?

Anna Helena Kubiak mówi stanowczo: "nie" i przedstawia nam siedem bohaterek, z których każda jest indywidualistką, każda ma charakterek i każda ma jakąś misję… Nie brakuje im energii, mocnej dozy szaleństwa i chęci działania. Siedem kobiet, które razem tworzą naprawdę silną grupę, wprawiającą w osłupienie niejednego bohatera powieści zatytułowanej Spokojnie, to nie inwazja. Do tego wszystkiego należy dodać jeszcze jeden, mały szczegół: wszystkie panie są wiekowe. Czasem coś je boli, czasem coś strzyka w krzyżu i w sumie wyglądają, jak babcie, ale duchem przypominają raczej nastolatki!

Debiut pisarki zasługuje na uznanie z kilku względów. Przede wszystkim, powieść ma niebanalny temat i znakomicie skonstruowany świat przedstawiony. Rzecz dzieje się w kosmosie, a bohaterki przemieszczają się pomiędzy kolejnymi planetami za pomocą pożyczonego, skradzionego czy też uprowadzonego statku (trudno im się dogadać, jak to właściwie było, ale warto zaznaczyć, że panie zaliczyły ucieczkę z galaktycznego domu spokojnej starości). Kosmos pod piórem Kubiak staje się przestrzenią, w której wszystko może się zdarzyć, a ograniczenia praktycznie nie istnieją. Zdumiewa jedynie ilość obyczajów, kultur i światów, które egzystują obok siebie, często nie znając się wzajemnie.

Zdecydowanie najmocniejszym atutem są jednak same bohaterki. Zabawne, energetyczne, barwne, wzbudzają uśmiech na twarzy czytelnika i pozwalają się rozluźnić. W ich towarzystwie czas zaczyna płynąć zupełnie inaczej, bo starsze panie są równocześnie mądre i głupiutkie. Ich prosta radość życia jest trudna do przecenienia:

(…) staruszki były już w połowie drogi, wykrzykując radośnie na zakrętach i domagając się zwiększenia prędkości ruchomego chodnika. Najwięcej uciechy sprawiły im korytarze, na których nie włączało się światło. Piszczały wówczas co sił w płucach, łapiąc się jedna drugiej, jakby znalazły się nagle w wesołym miasteczku.

Rzeczywiście, kosmiczna podróż zdecydowanie przypomina wesołe miasteczko, mieniące się tysiącem barw, dźwięków, czasem smaków. Trudno się nudzić, kiedy do akcji wkracza nie tylko seria przedziwnych zdarzeń, ale również mieszanina mocnych osobowości siedmiu staruszek, które lubią dobrze zjeść (szczególnie jedna z nich), łyknąć coś mocniejszego (na wzmocnienie oczywiście), zabawić się, a nawet modnie ubrać (choć ciężko o to w tym wieku!).

Pierwiastek męski również wydaje się być nader interesujący. Steve to komputer, który rządzi statkiem. To głos, który nie posiada ciała, ale z rozdziału na rozdział ma coraz więcej charakteru. Steve to taki męski przewodnik, który potrafi czasem przywołać panie do porządku, dać im mądrą radę lub zapewnić rozrywkę na pokładzie. Czująca maszyna budzi jakąś nostalgię, stanowi doskonałe uzupełnienie drużyny, która bez niej wydaje się po prostu wybrakowana.

Kubiak napisała powieść, która nie jest (chwała Bogu!) romansem, thrillerem, czy kryminałem. Tego mamy na rynku bardzo dużo. Autorka serwuje powiew świeżości. Oddaje w ręce czytelnika (dorosłego i młodzieżowego, bez znaczenia!) dobrze napisaną, dowcipną i wciągającą książkę przygodową. Dbanie o detale, rys psychologiczny postaci i elementy kolejnych światów sprawiają, że to dzieło jest nie tylko miłą rozrywką, ale niejednokrotnie powodem do refleksji i zastanowienia się nad naszą czasoprzestrzenią. Tą ziemską głównie…

Kto lubi kosmiczne przygody, odrobinę szaleństwa i mnóstwo dobrego humoru, ten poczuje się w pełni usatysfakcjonowany. Doskonała lektura na lato, można rzec... lato w kosmosie!

Niedzielne bajanie: Koniec >

< Kosmiczny konkurs!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze (6)

  • Gość: [pandeMonia] *.icpnet.pl

    jako, że jestem mentalnie zdziecinniałą staruszką- to coś dla mnie!
    naprawdę może być to coś bardzo interesującego!
    :*

  • avo_lusion

    PandeMonia - uśmiejesz się, książka ma fantastyczny klimat :))

  • cyrysia

    Ja niestety nie potrafię odnaleźć się w kosmicznej czasoprzestrzeni, dlatego tym razem podziękuję tej książce, ale gratuluje autorce udanego debiutu.

  • ksiazkowka

    Szczerze powiem, że sama okładka w życiu by mnie nie zachęciła do tej książki, ale na szczęście to nie okładka świadczy o wartości tego co wewnątrz. :) Ciekawa jestem tych przygód nastoletnich staruszek. :):)

  • aleksandra_czyta

    Rewelacyjna! Idę się zgłosić do konkursu. Tak zachęciłaś, że gdyby nie ten konkurs to pewnie pobiegłabym jej szukać w najbliższej księgarni!

  • Gość: [polonisty] *.internetdsl.tpnet.pl

    babcie w kosmosie... czad:)

© Książki Zbójeckie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci