Wszakże lubisz książki świeckie?... Ach, te to, książki zbójeckie! A. Mickiewicz, Dziady cz. IV
Blog > Komentarze do wpisu

Konkurs! Wygraj powieść "Wojna w Jangblizji" Agnieszki Steur!

Niedawno miałam przyjemność recenzować znakomitą powieść Agnieszki Steur pod tytułem Wojna w Jangblizji. W Tamtym Świecie. Jeżeli macie ochotę również przeczytać debiutancką książkę autorki, zapraszam do wzięcia udziału w konkursie!

Do wygrania dwa egzemplarze, po jednym dla każdego ze zwycięzców.

Zasady konkursu:

  • Konkurs trwa od dnia dzisiejszego (14. 01. 2013) do dnia 27. 01. 2013 (do godziny 23.59 czasu polskiego).
  • W konkursie mogą wziąć udział osoby, które mają adres korespondencyjny na terenie Polski.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na pytanie: Gdybyś był/była władcą jakiejś krainy, jakimi wartościami kierowałbyś/kierowałabyś się w swoich rządach? Odpowiedź proszę zamieścić komentarzu pod wpisem konkursowym. Dwie najciekawsze zostaną nagrodzone!
  • Uczestnik konkursu zobowiązany jest podać swój nick lub imię oraz adres mailowy, jest to warunek konieczny, aby wziąć udział w konkursie.
  • Zwycięzców konkursu wyłoni organizator.
  • Decyzja organizatora będzie subiektywna, więc nie będą przyjmowane zażalenia i reklamacje.
  • Organizator nie ponosi odpowiedzialności za przesyłki nie dostarczone do adresata z winy Poczty Polskiej.
  • Jeżeli laureaci w ciągu pięciu dni od ogłoszenia wyników nie podadzą adresów do wysyłki nagrody, przejdzie ona na innego uczestnika, wybranego przez organizatora.
  • Osoby chętne mogą zamieścić na blogu baner konkursowy. Kod można pobrać TUTAJ.

Mam nadzieję, że warto powalczyć o tak ciekawą powieść, zapraszam!

poniedziałek, 14 stycznia 2013, avo_lusion
© Danuta Awolusi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecane wpisy

  • Kosmiczny konkurs!

    Kochani! Kto wczoraj czytał recenzję znakomitej książki Anny Heleny Kubiak Spokojnie, to nie inwazja i poczuł się zaciekawiony, ma teraz szansę wygrać ją dla

  • Urodzinowy konkurs Książek Zbójeckich!

    Kochani, Mam dla was urodzinowy konkurs! A w nim coś ciekawego, mam nadzieję. Zwycięzca będzie jeden i zgarnie wszystko. A w paczce czekać na niego będą dwie ks

  • "Wojna w Jangblizji" - rozwiązanie konkursu!

    Kochani! Bardzo dziękuję za udział w konkursie. Po raz kolejny zaskoczyliście mnie swoją kreatywnością (i autorkę powieści także!). Wybór był trudny, ale skoro

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
krainaczytania
2013/01/14 14:15:36
Ja do konkursu nie przystąpię, bo książkę posiadam, ale zachęcam innych do udziału, bo naprawdę warto mieć tę powieść na własność :-)

PS. Gratuluję czytnika! Dopiero dzisiaj się dowiedziałam :*
-
avo_lusion
2013/01/14 14:21:43
Dzięki. Na razie czekam, aż blox się odezwie, bo jest wielka cisza.
-
Gość: Dafne030, *.dynamic.mm.pl
2013/01/14 14:50:51
- Pani, pora wstawać.
Westchnęłam tylko słysząc głos Nany. Wcisnęłam twarz w poduszkę. Kobieta dalej coś mamrotała pod nosem. Zgadywałam, że dręczy mnie aby wstać.
- Pani, dzisiaj konferencja. Poranek dawno wstał więc trzeba się zacząć przygotowywać.
Niemiłosiernie się ociągając wstałam wreszcie. Chłód poranka natychmiast dotarł do mnie. Wyjrzałam przez okno. Jesień odcisnęła już na krajobrazie Zanibaru swoje pierwsze oznaki. Bujnie rosnące drzewa pokrywały się powoli żółcią, babie lato widoczne było i z okien mojej komnaty. Nie słychać było już śpiewu ptaków, które przez całe lato budziły mnie o świcie. Promyki słońca jednak nadal odbijały się w tafli morza przywołując dawne wspomnienia z dzieciństwa.
- Wszystko już przygotowane, Pani. Pierwsi goście zaczną przybywać już wkrótce.
- Nano, powiedz mi. Eugiliusz wrócił już z Kresów? Minął tydzień. Powinien wrócić wczoraj.
Kobieta jednak tylko pokiwała przecząco głową co wzbudziło we mnie rosnące poczucie bezradności i może trochę strachu. Bez słowa usiadłam na krześle i pozwoliłam aby opiekunka zajęła się moimi włosami. Nie odpowiedziałam jej, kiedy zapytała co ma z nimi zrobić. Byłam pogrążona innymi sprawami. Sytuacja na Kresach nie malowała się pozytywnie. Wręcz przeciwnie. Rosnące z każdym dniem fale buntów przeciwko reformom gospodarczym spędzały mi sen z powiek. Nie rozumiem dlaczego ludzie tak się boją. Dlaczego nie mogą mi zaufać. Wiem, że mogą bać się nowego, ale z całą pewnością nie chciałabym im wyrządzić krzywdy. Wiem jak wiele znaczy dla ludności Kresów rybołówstwo i możliwość handlu morskiego.
Kilka minut później Nana ocknęła mnie z własnych myśli. Spojrzałam w lustro, a uśmiech sam pojawił się na mojej twarzy.
- Dziękuję. - spojrzałam na stojącą za moimi plecami starszą kobietę, która od najmłodszych lat opiekowała się mną. Lekka siwizna osiadła jej na skroni, ale mojej ukochanej Nanie dodawało to tylko uroku.

* * * * * *

- ... trzeba ciąć koszty. Królestwo musi wyłożyć więcej funduszy na wojsko. To podstawa. Arsendia czeka tylko na to aż nasze wojsko wykruszy się na wodach Seriny.
- Z całym szacunkiem Marszałku, ale od opinii na temat wojska jestem ja jako Generał. I zdaje mi się, że nasze wojsko jest w bardzo dobrym stanie od ostatnich reform.
- Reform? O czym Generał mówi. Te dzieciaki, które zaciągnęły się do Armii? Jedna większa bitwa i wszyscy polegną na polach. Zbankrutujemy na samych pogrzebach...
Całkowicie wyłączyłam się z kłótni między Marszałkiem a Generałem. Odkąd objęłam panowanie, a więc od jakichś trzech lat ci ludzie non stop kłócą się ze sobą na każdym posiedzeniu Rady. Marszałek, niespełniony dowódca Armii Królewskiej, zawsze wytyka błędy decyzyjne zarówno mnie jak i wszystkim przewodniczącym Armii. Przewróciłam wymownie oczami. Kilku siedzących obok mnie Ministrów poczerwieniało, tłumiąc w sobie śmiech. Zaczęła mnie denerwować dworska etykieta, która zakazywała im wszystkim śmiać się przy Królowej.
- Panie Marszałku, wszyscy zgadzamy się z Pańskim zdaniem. I ja uważam, że powinniśmy większy nacisk położyć na szkolenie tych ludzi i zachęcanie nowych kandydatów do wstąpienia do Armii.
- Z największym szacunkiem Wasza Królewska Mość, ale..
- I oboje zdajemy sobie sprawę Panie Marszałku, że stan naszej Armii nie jest w takim tragicznym stanie.
- Pani, ja zdaje sobie sprawę, że... Pani.. Kobiety...
- Czy insynuuje pan, że kobieta nie ma żadnej kompetencji do decyzji w sprawie Armii?! - ryknęłam wreszcie. Łupnęłam zaciśniętą pięścią w stół. Mężczyzna poczerwieniał ze wstydu i wściekłości. - Mój ojciec przygotowywał mnie do pełnienia tej funkcji odkąd skończyłam 5 lat i nauczyłam się pisać. Myśli Pan, że jestem nieodpowiednią osobą na tym stanowisku? Dosyć tego! - spojrzałam na niego wściekłym wzrokiem. Nie chciałam być tak surowa, ale wiedziałam, że tego człowieka nic nie uspokoi.
- Ktoś chce mi jeszcze wyrazić swoje niezadowolenie? - rozglądnęłam się po znajomych twarzach. Nikt nawet nie drgnął.
- Przejdźmy do konkretów - odparłam wreszcie - Raport stanu gospodarki panie Ministrze...

magdad69@gmail.com
-
cyrysia
2013/01/14 17:20:25
Do konkursu raczej się nie zgłoszę, bo i tak coś ostatnio nie mam jakiś inspiracji:-) Dam więc szanse innym.
Widzę, ze Agnieszka ci gratuluje jakieś wygranej:-) Nic się nie pochwaliłaś :-))
-
avo_lusion
2013/01/14 17:40:38
Cyrysiu, na razie dostałam info, że wygrałam czytnik e-book. Czekam teraz na odzew organizatora... :)
-
Gość: inka144, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/14 18:26:31
Katarzyna, inka144@interia.pl

Gdybyś był/była władcą jakiejś krainy, jakimi wartościami kierowałbyś/kierowałabyś się w swoich rządach?

Mówi się, że prawdziwy i dobra władca powinien kierować się przede wszystkim mądrością; że powinien rządzić tak, jak określa to prawo, często z pomocą doradców; powinien także rządzić z rozwagą, mając na uwadze dobro swego ludu. Gdybym jednak to ja była władcą, a właściwie władczynią, kierowałabym się własną intuicją i tym, co podpowiada mi serce oraz sumienie. Tak! Może i mądrość doradców i prawa, i wszystkie skomplikowane i długie przepisy są ważne, ale głos serca - w moim przypadku - sprawdza się lepiej. Czy dobrze jest być władcą bezdusznym, ale sprawiedliwym, bo rządzi on wedle prawa? A może lepiej jest kierować się sercem, rozumem i sumieniem, dawać szansę innym, mimo iż wszystko wydaje się być przesądzone, starać się zrozumieć, co skłoniło kogoś do takiego czynu, aniżeli skazywać go od razu na śmierć? Przecież wszystko może okazać się tylko ładnie zapakowanym kłamstwem. Owiniętym w bibułkę prawdy łgarstwem... Gdybym była władczynią, chciałabym być jak król Artur. Być władcą sprawiedliwym, mądrym i dobrym. Być władcą, który staje w obronie swego ludu, nie bacząc na własne życie. Być Władcą przed duże W! Takim, który cię zrozumie, wysłucha, nie osądzi bez powodu... Być władcą, który nie wyda cię od razu na śmierć, choć inni już dawno by to zrobili. Być władcą, który da ci drugą szansę! W końcu być władcą, dla którego prawda, honor, ojczyzna i wiara stoją zawsze na pierwszym miejscu; dla którego błahostki i przywiązanie do nich się nie liczy. Władca przez duże W! Król, który pochodzenie i korzenie rodzinne ma królewskie, czuje się zwykłym człowiekiem. Król, który jest skromny i nie pragnie bogactwa nade wszystko inne. Król, który wyznaje: Walcz za ojczyznę! Bądź honorowy! Wierz i módl się! Słuchaj uważnie! Podejmuj decyzje zgodnie z tym, co podpowiada ci intuicja! Miłuj bliźniego! Miłuj swój lud! Nie bój się marzyć i sięgać po więcej, ale pamiętaj, nie bądź zachłanny! Staraj się żyć w pokoju i miłości! Takim królem chciałabym być... Takim władcą przez duże W! Czy taki król zostałby ukochany przez swój lud? Czy taki król zasiadłby na tronie? Jestem pewna tylko jedno... chciałabym mieć takiego właśnie króla! Króla, dzięki któremu jako poddany mogłabym czuć się bezpiecznie we własnym kraju!
-
cyrysia
2013/01/14 18:37:17
O, to moje gratulacje:-) Ja również próbuje szczęścia w konkursie dla blogerów, ale raczej nie robię sobie większych nadziei. W każdym razie cieszę się, że ci się udało:-)
Pozdrowionka.
-
avo_lusion
2013/01/14 21:29:00
Cyrysiu, trzymam kciuki!!!
-
Gość: Oleńka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/14 22:23:41
Ja też gratuluję czytnika! :-)
A na "Wojnę..." mam apetyt, jednak jakoś nie mam inspiracji do konkursowego tematu. Może następnym razem..? :)

Życzę powodzenia innym uczestnikom!
-
avo_lusion
2013/01/15 07:31:44
Oleńko, dziękuję:) Może jeszcze cię wena natchnie...?
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/15 08:41:24
Byłam "Władcą" w niewielkiej krainie i nigdy więcej ponownie bym nie chciała. Zbyt trudne, wyczerpujące, ponad siły... Ale gdyby ! Pierwszą zasadą, którą bym się kierowała, to usunięcie swojego Ja, żeby nie zawadzało na każdym niemal kroku w kierowaniu i kreowaniu rzeczywistości mi podległej, w realizowaniu Uniwersalnych Wartości, którymi chciałabym nasączyć moją krainę i jej mieszkańców: Dobro, Mądrość,Piękno. Udałoby się :)
atrojka3@poczta.onet.pl
-
Gość: Oleńka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/15 22:22:56
Nie, nie - teraz moją uwagę zaprząta coś bardzo emocjonującego i stresującego - trudno się skupić na czymkolwiek! o_o Oleńka jest zestresowana!
-
Gość: misha, *.play-internet.pl
2013/01/15 22:52:09
Nick: misha
Mail: misha@autograf.pl

*
- Talenty Łucznika, Pani.
Jeden z poddanych wchodzi do jasno oświetlonej komnaty i składa u moich nóg zawiniątko. Daję znak jednemu z halabardników, Cichemu, który rękojeścią broni odgarnia przybrudzony materiał z pakunku.
Moim oczom ukazują się trzy ścięte głowy. Ślepia czarnowłosych wrogów nadal są otwarte - zginęli, zanim zdążyli się zorientować. O tak, Łucznik jest dobry. Najlepszy w swoim fachu. Któż inny potrafiłby wspiąć się na drzewo, umościć na nim niczym ryś i strzelić wrogom w pierś, a później odciąć zawszone łby i niepostrzeżenie wrócić z granicy naszego Państwa do Stolicy.
- Wystarczy - mówię, a poddany (choć nie lubię nazywać tak mieszkańców Państwa) przykrywa zakazane gęby materiałem. - Niech Łucznik zgłosi się po zapłatę. Te parszywe psy wiecznie się tu kręcą.
*
Nie zależy nam na wielkich obszarach ziemi, na ludach gwałconych, grabionych, mordowanych, na włączaniu siłą do Państwa terenów, na których zostały tylko zgliszcza. Nie zależy nam na ziemi jęczącej w agonii, w której buty lepią się od krwi przelanej za spłachetek ziemi czy lasy obfitujące w zwierzynę. Nie zależy nam na obwisłych, tłustych brzuchach, pełnych wykwintnego jadła, na trupach tych, którzy padli odziani w zdobne szaty, przy stole, z przejedzenia. Nie chcemy ani pieniędzy, ani ziem, ani władzy. Czyżbyście uważali, że to zbyt idealistyczna wizja? Nam udało się przetrwać wiele wieków dzięki takiej metodzie. Zastanawiacie się, dlaczego?

Państwo wierzy w ludzi. Każdy z nich, wyjątkowa osobowość, ma do spełnienia swoją funkcję. Talent każdego odgrywa ważną rolę w budowaniu naszej potęgi. Dając ludziom możliwość wykorzystania swoich uzdolnień oraz wolną wolę sprawiamy, że przywiązanie trzyma ich blisko nas lepiej niż okowy, a wierności dotrzymują bardziej niż niema, bezwolna służka. Dostrzegliśmy już, co jest ważne. Łucznik, Cichy, Radosna, Groszek - oni wiedzą. I są najlepszym przykładem na słuszność naszych przekonań. Nie jesteśmy wielkim ani majętnym państwem, nie zapisaliśmy się na kartach kronik zwycięstwami w bitwach. Nie znajdziecie jednak żadnej wzmianki o naszej przegranej. Jeśli trzeba, mieszkańcy Państwa są w stanie oddać za nie życie, by idea przetrwała.

Tak rzadko idealiści mieli odwagę wcielać swoje marzenia w życie. Moi przodkowie się na to zdobyli. Czy żałowali? Nie sądzę. Zwłaszcza, jeśli teraz oglądają z wyżyn Królestwa kwitnące Państwo - dzieło swego życia, a w nim Łucznika, pogwizdującego wesoło, kiedy odbiera mieszek pełen złota.

Podpisano:
Róża, władczyni Państwa budowanego na Talentach.
-
avo_lusion
2013/01/16 07:18:48
Oleńko, no życzę ci powodzenia i trzymam kciuki:)
-
Gość: Oleńka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/16 18:38:25
dziękuję :*
-
laureina
2013/01/16 21:18:43
Jako, że jestem straszną idealistką i wciąż posiadam wielką wiarę w ludzi i w świat to również wierzę, że gdybym była królową to byłabym niezwykle sprawiedliwa. Prawo obowiązywałoby tak samo wszystkich (nawet mnie). Ludziom żyłoby się dobrze i wszyscy byliby szczęśliwi. Moja sprawiedliwość sięgałaby również kar, ale te były by bardzo surowe bo jeśli ktoś występuje przeciwko dobrobytowi i innym obywatelom zasługuje na karę. Karę taką żeby mu się odechciało (i wszystkim innym też) być złym! I koniec kropka.
-
aleksandra_czyta
2013/01/16 21:19:48
To poprzednie to byłam ja ino mi się konto samo przelogowało. Pozdrawiam.
-
avo_lusion
2013/01/16 21:30:11
Ola - przyjęte!
-
ksiazkowka
2013/01/17 12:11:15
Ja podobnie jak Oleńka poczekam na wenę, bo konkurs fajny i nagroda zacna. :) Baner już u mnie wisi.
-
Gość: Książkozaur, *.dynamic.chello.pl
2013/01/17 20:25:39
Szczerze mówiąc nie chciałabym być żadnym władcą, lubię swoje szare życie ;) Ale gdybym była, kierowałabym się tymi samymi zasadami, którymi kieruję się w tej chwili zarządzając swoim małym domowym królestwem :) Każdy jest przecież odpowiedzialny za kawałek świata, więc zamiast gdybać, trzeba brać się do roboty. Przede wszystkim wymagać najpierw od siebie, a dopiero potem od innych (również od dzieci!), samemu być przykładem, umieć przyznać się do błędu - bo kiedy ktoś chce uchodzić za nieomylnego, prędzej czy później i tak się potknie, a wtedy straci autorytet prędzej, niż gdyby umiał słuchać i przepraszać. Szanować każdego. I nie pławić się w luksusach, gdy inni głodują, bo w głowie mi się nie mieści, że takie sytuacje mają miejsce na świecie. A poza tym zatrudniłabym jakiegoś świetnego i zaufanego księgowego, bo na samą myśl o wszelkich kwestiach ekonomicznych mnie mdli. Albo zasypiam z nudów.

A tak naprawdę, byłabym raczej słabym królem. Nie umiałabym prowadzić wojen, ale nie wiem też, czy umiałabym zadbać o pokój. Nie mam odpowiedzi na głód i niesprawiedliwość. Wolę pomagać na swoją miarę, jako szary człowiek, niż być odpowiedzialna za miliony - bo wszystkim nigdy nie uda się pomóc. Jestem aspołeczna, więc nie potrafię też utrzymywać odpowiedniej ilości kontaktów dyplomatycznych. A zasady, jakimi jako osoba wierząca staram się kierować na co dzień, są tak nieżyciowe, że doprowadziłyby do ruiny każde królestwo. Dlatego też nie zżymam się na polityków, bo sama nie chciałabym być na ich miejscu :)

Książkozaur, agazielinska87@gmail.com

P.S. Gratuluję wygranego czytnika! Zasłużona nagroda.
-
avo_lusion
2013/01/17 21:03:12
Dziękuję serdecznie:) Już się nie mogę go doczekać!!
-
Gość: pandeMonia, *.icpnet.pl
2013/01/20 13:05:30
Danusiu- gratulacje!
Po wtóre- zgłaszam się do Konkursu. Wchodzą mi w krew :) A na książkę nabrałam chętki- dzięki Tobie :)
Pozdrawiam serdecznie!
-
avo_lusion
2013/01/20 13:28:25
PandeMonia - dziękuję:)) Tylko jeszcze na pytanie konkursowe odpowiedz:)
-
Gość: pandeMonia, *.icpnet.pl
2013/01/20 13:31:20
hihi odpowiem, odpowiem, słyszysz werble? :)
-
avo_lusion
2013/01/20 13:36:40
Słyszę:)
-
Gość: pandeMonia, *.icpnet.pl
2013/01/20 13:55:44
Władczy związek żmii z ubekiem

zrozumiał dopiero to z wiekiem:

żeby posiąść rząd dusz

oraz mieć swój kartusz

trzeba zostać najpierw CZŁOWIEKIEM.

..............
Serdeczności Danusiu! :D
monika@sprh.org.pl
-
Gość: Paula, *.dynamic.chello.pl
2013/01/20 15:06:27
Gdybym była władcą jakiejś krainy... cóż, na pewno nie byłabym dobrym władcą. W swoich rządach kierowałabym się przede wszystkim dobrem poddanych. Nie sądzę jednak, by miało to same pozytywne skutki. Myślę, iż nie potrafiłabym działać w imię tzw. większego dobra, co bywa konieczne. Nie wyobrażam sobie, bym mogła pożałować głodnym jedzenia, co pewnie w końcu doprowadziłoby do bankructwa. Starałabym się być sprawiedliwa, ale nie bezlitosna. Prawie każdy zasługuje na drugą szansę. Prawie, bo nie wszystko można zapomnieć i wybaczyć. Podsumowując - ciesz się, świecie! Ze mną u władzy byłoby dużo gorzej ;)
Imię: Paulina
Mail: paulina.wrobel@onet.pl
Pozdrawiam :)
-
Gość: Koala, *.sileman.net.pl
2013/01/25 23:26:39
Gdybym była władcą...
...byłabym sprawiedliwa. Już samo imię "Justyna" do czegoś zobowiązuje (znaczy "sprawiedliwa"), a nic nie boli tak człowieka jak niesprawiedliwy osąd.
...byłabym hojna. Nawet drobne prezenty, czy dary dane prosto z serca sprawiają przecież tyle frajdy :)
...byłabym pomocna. To prawda, że nie można dogodzić wszystkim, ale nasi politycy nawet nie starają się pomóc chociaż niektórym. No nie,zapomniałam sobie to dogadzają. Nawet drobne udogodnienia dla ludzi, okazują się czasami zbawienne.
...byłabym otwarta na ludzi. Nic tak mnie nie denerwuje, jak postawa niektórych osób "Wszystko Na NIE". Będąc od początku nastawionym negatywnie względem innych, budujemy mur,dystans i wrogość. Jeśli każdego człowieka potraktujemy jak najlepszego przyjaciela to nierzadko on się nim stanie.
To by chyba było na tyle, jeśli chodzi o cechy dobrego władcy. Chociaż jak się im teraz przyglądam, równie dobrze mogę je posiadać jako zwykły, szary człowiek. Tylko, że wtedy nie byłabym już szarym i zwykłym człowiekiem , lecz wyjątkowym i dobrym.

Justyna.szalczyk@gmail.com


Dodatki na bloga