Menu

Książki Zbójeckie

O książkach, literaturze i czytaniu

Zbójeckie rozmowy z blogosferą - Polonisty

avo_lusion

Polonisty – blogerka, absolwentka filologii polskiej i autorka pracy magisterskiej traktującej o blogach. Jak ocenia blogosferę przez pryzmat materiałów, które zebrała? Czym dla niej samej jest blog…? Przekonajmy się!

Polonisty. Myślę, że nie można o to nie zapytać – skąd nick?

Polonisty: Ach ten nick… w zasadzie pisanie go wielką literą, odbiera mu cały powab ;)

Założyłam ten blog, ten i kilka innych, żeby sprawdzić jak to się robi, jakie dane trzeba podać, czy to jest trudne. Potrzebne mi to było do pracy magisterskiej. I okazało się, że należy podać nick… Wszystkie te próbne blogi miałam usunąć, więc nie zastanawiałam się długo nad nazwami. Przypomniałam sobie złośliwą uwagę profesora, na temat naszych wyników z jakiegoś kolokwium. Pan profesor powiedział, że strach pomyśleć, co będzie, jak takie polonisty, jak my zaczną w szkołach uczyć… I tak zostało polonisty.

Napisałaś pracę o blogach i o to będę między innymi pytała, bo przyznam, że temat ciekawy. Co konkretnie badałaś? I jaki był tytuł pracy?

P: Obawiam się, że temat mało ciekawy dla kogoś, kto nie interesuje się filologią polską. Badałam blogi pod kątem gatunkowości. Tytuł: Blogi – współczesne pamiętniki? Lingwistyczna analiza gatunku. I od razu wyjaśniam, że celem moim było ustalenie cech gatunkowych blogu i udowodnienie, że blog to nie pamiętnik.

Bo to nie jest pamiętnik…

Istnieje teoria o zanikaniu gatunków, ale tak naprawdę to one ewoluują, przenikają się i „pożyczają” od siebie pewne cechy. Chciałam zaobserwować, jak to jest w przypadku blogu. Tu jednak sytuacja wygląda trochę inaczej.

Skąd czerpałaś materiały? Są jakieś ważne książki na temat blogów, które powinniśmy znać?

P: Materiały do badań czerpałam z blogosfery, w większości wykorzystywałam blogi, które zwyciężyły w konkursie Blog Roku 2010. Wychodziłam z założenia, iż są to, w jakimś stopniu, blogi reprezentacyjne – typowe. Jeśli chodzi o literaturę, to jest to ciekawy problem. Książek nie jest dużo a tematem blogowania zajmują się różne dziedziny wiedzy – socjologia, psychologia, informatyka, medioznawstwo, dziennikarstwo, i jak na złość o blogu, jako gatunku, jest bardzo mało pozycji… Za godne polecenia uważam wszelkie artykuły o blogach pani Marii Cywińskiej-Milonas. Ale dla ludzi, którzy nie patrzą na blogi z językoznawczego punktu widzenia, polecam Nowe nowe media Paula Levinsona - napisane w bardzo przystępny sposób i traktujące nie tylko o blogach.

Jak wobec tego oceniasz polską blogosferę? I co tak w zasadzie piszą o niej uczeni? Zapewne musiałaś się o tym sporo naczytać...

P: Nie wszyscy to wiedzą, ale pierwsze blogi, to były po prostu listy polecanych i ciekawych stron WWW. Dopiero później ewoluowały i nabrały obecnego kształtu.

Rozpoczynając moje zmagania z magisterką myślałam, że będę musiała przekopywać się przez grafomańskie intymnie wyznania gimnazjalistów… Teraz mnie to bawi, ale wtedy uważałam, że w blogosferze królują takie właśnie pamiętniki dzieci Emo. Teraz widzę, że w blogach odzwierciedlenie znajduje cały świat, tu jest wszystko: wiersze, opowiadania, zdjęcia, filmy, muzyka – na każdy temat. I to właśnie takie blogi, ujawniające pasję autora, przyciągają czytelników – przyciągają i zatrzymują.

A sam blog wymyka się wszelkim próbom klasyfikacji i hierarchizacji, on ciągle się zmienia, adaptuje nowe rozwiązania technologiczne, przybiera różne formy, dlatego trudno o nim pisać. „Uczeni” bardziej skupiają się na efektach blogowania, na możliwościach wykorzystania i na wpływie blogosfery na rzeczywistość i ludzi, niż na próbach opisania gatunku. Zresztą, to nie do końca jest gatunek, tak jak gatunkiem nie jest gazeta, czy po prostu kartka papieru… Blog to jest miejsce, gdzie dopiero możemy użyć gatunków, by powiedzieć to co chcemy powiedzieć…

A skąd w ogóle pomysł na pisanie na ten temat…? Fascynowała cię blogosfera? Ktoś ci to podpowiedział?

P: Muszę Cię rozczarować, ale fascynowały i fascynują mnie gatunki literackie… Ten temat to swoista kontynuacja pracy licencjackiej, w której analizowałam gatunek felietonu. Po zastanowieniu, doszłam do wniosku, iż pora przenieść się do świata wirtualnego i zbadać gatunki w sieci. Wcale nie chciałam pisać o blogu, namówiła mnie pani promotor. Przez chwilę zastanawiałam się, jakby tu grzecznie odmówić, ale poczytałam o blogach, weszłam w ten świat i postanowiłam spróbować.

Czy podzielasz pogląd, że poloniści powinni czytać tylko górnolotną literaturę? Ja z pewnym zażenowaniem obserwuję, jak niektórzy próbują ośmieszać czytanie literatury popularnej, tak zwanych czytadeł… Jako absolwentka filologii polskiej, co na ten temat sądzisz?

P: Poloniści powinni propagować czytanie. Kropka. Moim zdaniem lepsze jest czytanie czytadeł, niż bezmyślne gapienie się w telewizor/komputer. Tkwi we mnie przekonanie, że nawet jeśli ktoś czyta tylko romanse bądź kryminały, to kiedyś sięgnie po klasykę, literaturę z górnej półki, może przez przypadek, może celowo - coś go najdzie i mu się spodoba… albo nie sięgnie – jego wybór. Nic na siłę, ważna jest kultura czytania sama w sobie, bez narzucania lektur.

Denerwuje mnie taki snobizm czytelniczy. Spotykam ludzi, którzy patrzą z niesmakiem na tych, co wybrali sensację i romanse. A tak naprawdę, to przecież czasami ma się ochotę przeczytać coś rozweselającego, a czasem jakąś biografię, książkę podróżniczą… Ja sama mam pozaczynane trzy, czy cztery książki i sięgam po to, na co w danej chwili mam nastrój.

A co powiesz na temat blogosfery książkowej? Widzisz w niej jakieś tendencje? Elementy charakterystyczne?

P: Blogosfera książkowa jest cudownie nietendencyjna. Wspaniałe jest to, że patrzymy na książki z tak różnych punktów widzenia! Niektórzy (jak ja) skupiają się na przedstawieniu zarysu akcji, zachęceniu do przeczytania, inni wyrażają swoje emocje po przeczytaniu. Są tu wspaniałe cykle (np. u Ciebie o Korczaku), wywiady, konkursy, akcje (np. Blogerzy Książki Piszą). Zrzeszamy się, tworzymy kluby dyskusyjne i wspólne akcje promujące np. konkretne gatunki. Taki czytelniczy kociołek czarownic.

Czy uważasz, że w blogosferze tkwi potencjał, który w przyszłości może kształtować polski rynek wydawniczy?

P: Powiedziałabym, że nawet podwójny potencjał. Po pierwsze, można wyłowić jakiś ukryty talent, który nie miałby szans na odkrycie, gdyby nie blogi (wiadomo; anonimowość z jednej strony i dostęp do szerokich mas ludzi z drugiej). Po drugie, blogi ośmielają, no bo jak to? On może pisać takie głupoty a ja nie? A pisząc – nawet cokolwiek – człowiek nabiera wprawy, po prostu uczy się i stopniowo pisze lepiej – z technicznego i stylistycznego punktu widzenia. A od tego tylko krok do umowy z wydawcą!

Czym dla ciebie jest blogowanie? Twój blog to czysta radość czytania – widać, że to twoja przestrzeń, bardzo indywidualna.

P: Nie wiem, czym dla mnie jest blog… Teraz to wydaje się takie naturalne, że po przeczytaniu książki siadam i piszę recenzję, ba, nawet podczas czytania zaznaczam fragmenty – bo może cytacik dorzucę? Lubię to miejsce, bo są tu tacy sami maniacy książkowi jak ja, oni (wy) przywracają mi wiarę w ludzi, że są jeszcze tacy, co kochają książki.

W moim przypadku chyba od początku chodziło bardziej o czytanie, niż o pisanie. Nie wiem jak długo będę jeszcze prowadzić blog, ale czytać będę zawsze.

Dziękuję za wywiad. I oby tak dalej!  

 

P: Dziękuję również.

Rosamund Lupton, Potem >

< Afryka czarno-biała - nowy cykl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze (13)

  • cyrysia

    Wspaniały wywiad. Tak się zastanawiam nad stwierdzeniem, iż ,,blog to nie jest pamiętnik''. Tutaj bym jednak odrobinę polemizowała, ponieważ niektóre blogi są swego rodzaju pamiętnikiem, gdzie dane osoby piszą o swoich prywatnych sprawach ujawniając przy tym własne emocje, dlatego istnieją w wirtualnej sieci także i blogi pamiętniki.
    Swoją drogą tak sobie myślę, że to dobrze, iż nastąpił taki przełom w blogowaniu. Zamiast siedzieć bezczynnie patrząc nieustannie w telewizor, każdy może ,,wyrazić siebie'' po przez realizowanie własnych pasji i to jest wspaniałe.

  • hiliko

    Wywiad rzeczywiście bardzo interesujący i dobrze wykonany :) Przy okazji natrafiłam na nowego bloga, w dodatku pisanego przez absolwentkę filologii polskiej - już nie mogę się doczekać tej uczty przeglądania.
    Podoba mi się stosunek Polonisty do książek ,,z niższej półki" - sensacji, czytadeł. Stwierdzenie, iż lepiej czytać romans, niż gapić się w ekran telewizora, jest absolutnie prawdziwe.
    Pozdrawiam!

  • avo_lusion

    Cyrysiu - masz rację! Podoba mi się twoje podejście. Lepiej pisać coś ciekawego o książkach niż gapić się w telewizor:)

    hiliko - tak... Polonisty ma bardzo lekkie pióro, o każdej książce potrafi napisać coś z przymrużeniem oka. I za to ją uwielbiam.

  • dachauka

    Blogi ośmielają... coś w tym jest. Ja ze swej strony czuję radość, że tacy blogerzy jak polonisty wzbogacają smak tej potrawy, która prypoli we wspomnianym kociołku czarownicy:-)

  • felicja79

    Jestem zaskoczona. Myślałam, że znam juz trochę koleżankę-blogerkę Polonisty, a tu... niespodzianka :-). Pozytywna oczywiście. Bardzo mądry wywiad i dający do myślenia. Kilka kwestii zwróciło moją uwagę: historia blogów (nie wiedziałam, że na początku tak to wyglądało) i kwestia gatunków literackich:
    "Istnieje teoria o zanikaniu gatunków, ale tak naprawdę to one ewoluują, przenikają się i pożyczają od siebie pewne cechy. Chciałam zaobserwować, jak to jest w przypadku blogu. Tu jednak sytuacja wygląda trochę inaczej."
    Aż żal, że nie pociągnęłyście tego tematu... A może? Dlaczego w przypadku blogu sytuacja wygląda inaczej?
    Chyba że to jest kontynuacja te myśli:
    "A sam blog wymyka się wszelkim próbom klasyfikacji i hierarchizacji, on ciągle się zmienia, adaptuje nowe rozwiązania technologiczne, przybiera różne formy, dlatego trudno o nim pisać. Uczeni bardziej skupiają się na efektach blogowania, na możliwościach wykorzystania i na wpływie blogosfery na rzeczywistość i ludzi, niż na próbach opisania gatunku. Zresztą, to nie do końca jest gatunek, tak jak gatunkiem nie jest gazeta, czy po prostu kartka papieru Blog to jest miejsce, gdzie dopiero możemy użyć gatunków, by powiedzieć to co chcemy powiedzieć"
    ?
    Dziękuję Wam obu za ten wywiad! :-)

  • avo_lusion

    Felicjo - myślę, że właśnie chodzi o to, że blog to coś trudno definiowalnego... Przecież my sami ciągle zmieniamy jego formę! I chyba to sprawia, że to tak pasjonująca dziedzina:)

    Dachauko - cieszę się:) A metafora przednia!! :D

  • krainaczytania

    A ja bardzo chętnie przeczytałabym... pracę magisterską Polonisty :-) Bloga znam od podszewki, więc teraz jestem bardzo ciekawa, co też takiego napisała o blogach w swojej pracy. Uważam, że wybrała bardzo ciekawy temat z naukowego punktu widzenia. Z tymi romansami zamiast oglądania telewizji też się zgadzam, zwłaszcza że sama od romansów nie stronię i w tej chwili dla odprężenia właśnie takowy czytam :-) Mnie się podoba nie tylko blog Polonisty. Mnie się bardzo podobają jej spostrzeżenia dotyczące książek (i nie tylko książek) zostawiane w komentarzach. Polonisty zawsze potrafi poprawić mi humor i za to jej dziękuję z całego serca :-)

  • avo_lusion

    Aga - właśnie!! Polonisty jest wyjątkowa, cieszę się, że jest w blogosferze:):)

  • polonisty

    Dla mnie to wielki zaszczyt udzielić tu wywiadu:) Dziękuję avo_lusion! a tak się bałam;)
    oj chyba moja praca magisterska raczej zanudziłaby czytelnika. Przemaglowałam tam gatunek pamiętnika i dziennika i skonfrontowałam z cechami blogu (ale jak trudno ustalić cechy konstytutywne blogu! każdy pisze jak chce, im dłużej ktoś bloguje, tym bardziej modyfikuje bloga) i wyszło, że zaledwie kilka cech wspólnych mają...
    Więc można się domyślić jak ranią mnie słowa na naszym bloxie, na głównej stronie - "Pisz swój dziennik w Internecie" ;(
    Blog, jako gatunek jest bardzo skomplikowany, właśnie dlatego, że to blogerzy go tworzą i zmieniają oraz dlatego, że to gatunek internetowy. Ważna jest w nim komunikacja z czytelnikami (dlatego blog to nie pamiętnik - bloger pisze z myślą o czytelniku, co jest nie do pomyślenia w przypadku pamiętnika:)) w swoich badaniach trafiłam na tylko jeden blog bez możliwości dodawania komentarzy, za cel postawiłam sobie znaleźć jak najróżniejsze blogi, pisane wierszem, rysowane, filmiki, mp3, zdjęcia, opowiadania, przepisy... kosmos!
    Cieszę się, że po tym przekopywaniu blogów trafiłam właśnie tu i że znalazłam swój kąt i tyle interesujących blogów książkowych:)

  • Gość: [Bebe] *.adsl.alicedsl.de

    :) Co niedziela Książki Zbójeckie otwierają nowy świat! Cieszę się bardzo.

    Polonisty, myślę, że elementy twojej magisterskiej pracy znalazły by szerokie grono czytelników. W końcu blogi to nasze życie! Może udałoby ci się przystosować niektóre fragmenty? O ile masz na to ochotę.

    Blog dla mnie to trochę jak szkicownik. Tu powstają myśli i pomysły, którymi dzielę się z innymi. Stąd też kalejdoskop gatunków, konwencji i form - każdy artysta znajduje swój najlepszy środek wyrazu.

    Pozdrawiam serdecznie!

  • avo_lusion

    Polonisty - myślę, że twoja praca magisterska na pewno znalazłaby swoje grono odbiorców, w końcu temat ciekawy i wciąż tajemniczy... Dziękuję ci za wywiad:*

    Bebe - to już koniec cyklu...:) Dziękuję wszystkim za udział i wiele miłych słów!!

  • fidrygauka

    Tak, oto kolejny przykład, jak złośliwy komentarz nauczyciela można przekuć na coś konstruktywnego :)))) (ja mam w zanadrzu parę takich przykładów).
    Super seria. Gratuluję!

  • avo_lusion

    Dzięki, cieszę się, że pomysł ci się spodobał:)

© Książki Zbójeckie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci