Menu

Książki Zbójeckie

O książkach, literaturze i czytaniu

Zbójeckie rozmowy z blogosferą - Kraina Czytania

avo_lusion

Zapalona blogerka, autorka cyklów literackich i powieści publikowanej na blogu. Pomysłodawczyni akcji Blogerzy Książki Piszą. Uwielbia pisać i czytać. Dlaczego bloguje? Co sądzi o świecie blogerów? O tym opowie mój gość – Kraina Czytania.

Jesteś blogerką bardzo zaangażowaną. Posunęłaś się o krok dalej – nie piszesz tylko recenzji, ale również publikujesz powieść, cykle literackie, wywiady… Sporo tego! Skąd bierzesz pomysły? I dlaczego to robisz?

Kraina Czytania: Zanim odpowiem na Twoje pytanie, chciałabym najpierw serdecznie podziękować Ci za zaproszenie mnie do swojego cyklu. Jest to dla mnie swego rodzaju wyróżnienie i jest mi z tego powodu niesamowicie miło. Zupełnie się tego nie spodziewałam, więc moja radość jest podwójna. Dziękuję!

Kraina Czytania jest moim czwartym z kolei blogiem. Tak, tak, dokładnie. Nie jestem nowicjuszką, jeśli chodzi o blogowanie. Poprzednie blogi znacznie różniły się od tego, który prowadzę teraz. Pierwszy założyłam bodajże na przełomie 2007/2008 roku i pisałam go pod pseudonimem anglojęzycznym. Potem były dwa kolejne zakładane na różnych portalach, między innymi na Onecie. Pracując przez pewien czas jako freelancer dla jednej z lokalnych gazet (niestety już nieistniejącej) pisałam artykuły o tym, co nas otacza. Teksty, które pojawiały się w prasie zamieszczałam także na swoim blogu. Pisałam o wszystkim. O księżach-biznesmenach. O przekrętach maturalnych. O oszustwach przy pisaniu prac dyplomowych. O niedouczonych lekarzach. O rodzicach chcących uszczęśliwić swoje dzieci na siłę. O braku tolerancji wobec homoseksualistów. O problemie aborcji. W pewnym momencie postanowiłam przenieść te kwestie na bloga. Moje artykuły stały się tak popularne, że blog znalazł się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. W dodatku jednym z problemów zainteresowałam także dziennikarkę z programu Uwaga! TVN. Jak widać ta tematyka znacznie różniła się od pisania recenzji książek.

Pomysł pisania o literaturze zrodził się w mojej głowie spontanicznie. Pracowałam wówczas w bibliotece i to właśnie ten zawodowy epizod sprawił, że powstała Kraina Czytania. Tak, jak wspomniałaś powyżej, jestem bardzo zaangażowana w prowadzenie bloga, ponieważ teraz wreszcie czuję, że znalazłam swoje miejsce w sieci, a Blox wydaje mi się bardzo przyjaznym miejscem dla blogerów. Choć czasami, kiedy pojawia się jakaś awaria na Bloxie, „krzyczę”, że przeniosę bloga w inne miejsce, to jednak wydaje mi się, że nie byłabym do tego zdolna. Włożyłam w tego bloga za dużo pracy i wysiłku, aby nagle chcieć z niego zrezygnować.

Kraina Czytania ma charakter literacko-recenzencki. Wynika to z mojej silnej potrzeby pisania nie tylko o książkach. Wspomniałaś, że piszę powieść. Owszem, piszę. Jest ona już praktycznie na ukończeniu. Początkowo miał to być cykl zatytułowany Najpiękniejsze miejsca literackie i planowałam opisywać w nim te miejsca, które różni pisarze wykorzystywali, tworząc swoje utwory. Jednak kiedy zaczęłam pracę nad pierwszym wpisem, zupełnie niespodziewanie pojawiła się w nim Weronika Świtalska, siedemnastoletnia dziewczyna z Rzeszowa. Stopniowo zaczęłam ją ożywiać, stworzyłam jej własne życie i środowisko, w którym się porusza. Weronika tak bardzo przypadła mi do gustu, że w końcu zaczęłam ją wysyłać w rozmaite miejsca, które ktoś kiedyś opisał na kartach książek. I tak Weronika rozpoczęła swoje literackie wędrówki, spotykając się z nieżyjącymi już pisarzami oraz z ich powieściowymi bohaterami. Któregoś dnia Weronika spotkała na swojej drodze samego Robina z Sherwood i dopiero wtedy jej przygody nabrały rumieńców. Nie ukrywam, że ta powieść jest efektem mojej fascynacji legendą Robin Hooda, która towarzyszy mi praktycznie od dziecka. Świetnie bawię się przy pisaniu tej powieści i mam nadzieję, że moim Czytelnikom także sprawiam tym radość. Generalnie swoje dalsze życie wiążę z pisaniem książek. Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie spełnić marzenie, które chodzi za mną od bardzo wielu lat.

Na blogu prowadzę także cykl o Józefie Ignacym Kraszewskim. Z uwagi na fakt, iż jest to pisarz dość zapomniany i w pewnym stopniu wyrzucony poza nawias, zdecydowałam się przybliżyć jego osobę swoim Czytelnikom. Cykl prowadzę od marca tego roku. Wierzę, że dzięki niemu wiele osób dowiedziało się szeregu interesujących rzeczy na temat tego wybitnego klasyka.

Z kolei wywiady mają związek z comiesięcznym cyklem pod tytułem Literat Miesiąca. W tym celu zapraszam na swojego bloga znanych i mniej znanych polskich autorów, którzy bardzo chętnie dzielą się nie tylko ze mną, ale przede wszystkim ze swoimi czytelnikami informacjami dotyczącymi swojej twórczości. Do tej pory moimi gośćmi byli między innymi: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Kornelia Romanowska, Magdalena Zimniak, Adam Zalewski, Renata Górska i wielu innych, równie interesujących autorów. Z biegiem czasu ten cykl chciałabym również rozszerzyć o literatów zachodnich. Mam nadzieję, że któregoś dnia uda mi się tego dokonać.

Jak wynika z mojej wypowiedzi, jest tego sporo. Robię to z czystej przyjemności. Pisanie w jakiejkolwiek formie daje mi szczęście, a jeżeli dzięki temu mogę jeszcze sprawić radość innym, to jako blogerka czuję się naprawdę spełniona. Wszystkie pomysły przychodzą mi do głowy spontanicznie. Nie rozmyślam długo nad daną kwestią. Wielokrotnie jest tak, że nie poprzestaję na jednym pomyśle, a rozwijam go w kolejny. Tak jak w przypadku Literackich podróży Weroniki.

Blogujesz już od kilku lat. Jak twoim zdaniem zmienia i rozwija się polska blogosfera?

KC: Wbrew pozorom zadałaś mi bardzo trudne pytanie. Nie potrafię, niestety jednoznacznie stwierdzić w jakim konkretnie kierunku zmierza nasza blogosfera. Na pewno jest nas znacznie więcej niż było to jeszcze kilka lat temu. Niegdyś prowadzenie bloga było domeną głównie osób publicznych lub tych, którzy naprawdę mieli coś do powiedzenia. Natomiast obecnie bloga może prowadzić każdy, począwszy od dzieci, a skończywszy na seniorach. Zauważyłam, że w ludziach drzemie coraz większa potrzeba dzielenia się z innymi swoimi pasjami, problemami, generalnie swoim życiem. Być może łatwiej jest otworzyć się przed kimś, kogo nie znamy osobiście, a Internet jest do tego doskonałym narzędziem. Patrząc z perspektywy czasu widać, że blogerzy przestali być niezauważani. Kiedyś ludzie blogowali przede wszystkim dla siebie, a obecnie robią to dla innych. Fakt, iż nareszcie zwrócono na nas uwagę znajduje swoje potwierdzenie chociażby w licznych konkursach czy plebiscytach, które co pewien czas organizowane są przez różnego rodzaju portale, a nawet wydawnictwa. Jest to dowód na to, że zaczęto się z nami liczyć i zajmujemy w Internecie naprawdę ważne miejsce. Coraz częściej stwarza się nam okazje do wypromowania swoich blogów. Myślę, że świat wirtualny straciłby bardzo wiele, gdyby nas nagle zabrakło. Osobiście nie wyobrażam sobie istnienia Internetu bez blogerów.

Blogosfera, podobnie jak inne dziedziny naszego życia, ma zarówno dobre, jak i złe strony. Przede wszystkim wydaje mi się, że jeśli chodzi o posługiwanie się językiem polskim, to blogerzy piszą coraz lepiej. Mają też coraz więcej powodów do tego, aby podzielić się z innymi swoimi myślami. Są blogerzy, którzy skrupulatnie i systematycznie przygotowują swoje notki, dbając o czytelnika. Dużą uwagę przywiązują także do szaty graficznej.

Przez lata blogowania zdążyłam także przekonać się jak często bloger może stać się ofiarą nagonki tylko dlatego, że pisze o rzeczach ważnych i niewygodnych dla pewnych grup społecznych. Prowadząc bloga na Onecie dowiedziałam się, że w Polsce nadal wiele istotnych problemów zamiata się pod przysłowiowy dywan, a ludzie zamiast poznać prawdę chcą żywić się kłamstwem, bo tak jest wygodnie. Są też pewne grupy zawodowe, o których nie wolno pisać źle, nawet jeżeli ich przedstawiciel dopuścił się czynu nagannego bądź nawet złamał prawo. Na Bloxie praktycznie nie odczuwa się tych negatywnych emocji, które możemy spotkać na innych portalach. Tutaj blogerzy są wobec siebie życzliwi i oby tak dalej. Bardzo drażni mnie też tworzenie takich grup dyskusyjnych, które za wszelką cenę próbują narzucić pozostałym swoje zdanie. Dotyczy to w głównej mierze właśnie blogosfery książkowej. Te osoby wręcz dyktują innym w jaki sposób powinno się poprawnie prowadzić bloga. Konstruują jakieś bezsensowne listy „głównych grzechów blogera”, doprowadzając tym samym do wyzwalania się w ludziach negatywnych emocji, a nawet agresji. Nie rozumiem czemu takie działanie ma służyć. Dla mnie jest to wierutną bzdurą i nigdy nie biorę udziału w tego typu dyskusjach, gdzie oprócz narzucania swojego zdania ośmiesza się i wyszydza blogerów mniej popularnych, słabszych, krótszych stażem, pozostających gdzieś w cieniu, natomiast blogujących dla przyjemności. Zdarzają się także przypadki rozsyłania linków drogą mailową w celu wyszydzenia innego blogera. Smutne jest też to, że wielu blogerów wyraźnie zapomina, czym jest kulturalne wypowiadanie się zarówno w swoich notkach, jak i w komentarzach pod wpisami. Uważam, że każdy rozsądny bloger powinien kierować się swoimi własnymi zasadami i prowadzić swojego bloga tak, jak dyktuje mu serce, przy jednoczesnym zachowaniu zasad kultury osobistej. Blogowanie powinno być przyjemnością i nieść radość, natomiast w żadnym wypadku nie powinno stanowić udręki. A tak właśnie się stanie, jeśli będziemy oglądać się na innych i pisać według wytyczonych przez kogoś reguł, które wielokrotnie nie są zgodne z naszymi odczuciami. Mam nadzieję i mocno w to wierzę, że pewnego dnia nasza polska blogosfera stanie się takim wielkim domem z wieloma pokojami, a w każdym z tych pokoi będą „mieszkać” blogerzy kulturalni i rozsądni stroniący od negatywnych zachowań. Różnić ich będzie jedynie portal, na którym będą prowadzić swojego bloga.

Wspominałaś kiedyś, że notatki na swoim blogu planujesz z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Powiesz o tym co więcej?

KC: Planuję jedynie cykle literackie. Recenzji nie da się zaplanować, ponieważ nie wiem jaką książkę przeczytam w danym miesiącu. Do tego również podchodzę spontanicznie. Idę do biblioteki, zaglądam na półki i jeśli jakaś książka mnie zainteresuje, to zabieram ją ze sobą. Piszę o każdej książce, jaką przeczytam. Nie robię selekcji. Uważam, że nie ma książek złych. Są tylko różne gusta. Szanuję każdą książkę, ponieważ stoi za nią autor, czyli żywa osoba, która poświęciła czas i włożyła mnóstwo pracy w stworzenie swojego dzieła. Chociażby z tego powodu zawsze doczytuję książkę do końca. Nie wstydzę się także pisać o książkach, które powszechnie nie mają zbyt dobrej opinii, jak na przykład romanse. Zawsze piszę szczerze i są to tylko i wyłącznie moje odczucia wobec danej pozycji. Każdy czytelnik jest inny i dla każdego ta sama pozycja będzie miała inne znaczenie. Swoje recenzje staram się pisać naprawdę rzetelnie i wydobywać z książek to, co jest w nich gdzieś głęboko ukryte. Analizuję bohaterów pod kątem psychologicznym, stawiam pytania retoryczne. Generalnie próbuję w ten sposób zachęcić innych do sięgnięcia po daną lekturę. Dla mnie literatura to piękno, które trzeba jedynie z niej wydobyć. Dlatego też nawet, jeśli książka nie wzbudziła u mnie jakiegoś szczególnego zachwytu, nie „zjeżdżam” jej, jak to praktykowane jest na wielu blogach, a staram się wydobyć z niej te cechy, które mogą uchodzić za pozytywne. Tak naprawdę słowo „recenzja” nie ma dla mnie takiego wymiaru, jak byłoby to w przypadku, gdybym była profesjonalnym recenzentem. Z uwagi na fakt, że nie znajduję żadnego innego słowa, które mogłoby stanowić swego rodzaju zamiennik „recenzji”, używam tego określenia jedynie umownie.

Tak jak wspomniałam wyżej. Cykle literackie planuję z dość dużym wyprzedzeniem czasowym, jednak notki piszę na bieżąco. Planowanie dotyczy jedynie ogólnego zarysu danego cyklu. Wiadomo, że pisząc powieść muszę już dużo wcześniej wiedzieć, co spotka Weronikę i jakich bohaterów literackich odwiedzi. Choć muszę przyznać, że wielokrotnie jest tak, iż podczas pisania danego odcinka wpada mi do głowy jakiś pomysł, który natychmiast przenoszę na papier, a właściwie na monitor komputera. Podobnie rzecz przedstawia się w przypadku cyklu o Józefie Kraszewskim. Niestety, ale nie posiadam tak rozległej wiedzy o tym pisarzu, aby móc pisać notki z pamięci. Tak więc trochę czasu zajęło mi odwiedzanie bibliotek i kompletowanie odpowiednich pozycji książkowych, na podstawie których owy cykl powstał.

Ile czasu pochłania ci blogowanie?


KC: Gdybym na swoim blogu skupiała się jedynie na pisaniu recenzji, to myślę, że tego czasu nie byłoby wiele. Swoje opinie o książkach piszę dość szybko. Piszę to, co myślę o danej lekturze, więc nie muszę się zastanawiać w jakie słowa powinnam ubrać konkretną recenzję. Nie stosuję się także do wspomnianych powyżej reguł. Jeśli popełniam jakieś „grzechy” dotyczące blogowania, to są one tylko i wyłącznie moje. Tak jak nadmieniłam w poprzednim pytaniu, każdy czytelnik jest inny i ten sam tekst będzie odbierał w odmienny sposób. Dotyczy to nie tylko literatury, ale także artykułów prasowych czy notek blogowych. Najwięcej czasu zabiera mi pisanie powieści. Jednak skoro już ją zaczęłam, to muszę także skończyć, zwłaszcza że przez te wszystkie miesiące Weronika zdobyła sobie kilku wiernych fanów, o których wiem. Być może są też jacyś fani anonimowi, którzy czekają niecierpliwie na kolejny odcinek? Dlatego to właśnie temu przedsięwzięciu poświęcam najwięcej czasu.

Co właściwe wniósł do twojego życia blog? Coś się zmieniło?


KC: Co Kraina Czytania wniosła do mojego życia? Przede wszystkim wspaniałych ludzi, a wręcz przyjaciół, bez których ciężko byłoby mi teraz żyć. Nie wyobrażam sobie, że nagle przestaję blogować i tracę z nimi kontakt. Oczywiście z kilkoma osobami mam również kontakt telefoniczny. Tak więc poza siecią również możemy się porozumiewać. To jest właśnie fenomen blogosfery, tylko trzeba mieć to szczęście, aby trafić na fantastycznych ludzi. Ja trafiłam i dziękuję im za to, że są. Jestem przekonana, że każda z tych osób wie, że chodzi właśnie o nią.

Dzięki Krainie Czytania poznałam także wielu wspaniałych polskich pisarzy. To jest coś wspaniałego i życzę każdemu książkowemu blogerowi, aby spotkało go takie wyróżnienie.

A co takiego się zmieniło? Ani w życiu osobistym, ani w zawodowym nie dostrzegam jakichś poważnych zmian. Może jedynie to, że mam nieco mniej czasu tak stricte dla siebie, ponieważ muszę myśleć o kolejnych wpisach, gromadzić materiały do cykli literackich. To chyba wszystko.  Ale przecież robię to z przyjemnością, więc w żadnym razie nie mogę tego traktować jako negatywnej strony blogowania.

Wyobrażasz sobie życie bez blogowania? Myślisz, że to uzależnia…?

 

KC: Niedawno recenzowałam powieść Joanny Opiat-Bojarskiej pod tytułem Blogostan. Ci, którzy mają za sobą lekturę tej powieści doskonale wiedzą, jakie niebezpieczeństwo może nieść za sobą blogowanie, jeśli nie wyznaczymy sobie pewnych granic. Nie mogę powiedzieć, że nie jestem zżyta ze swoim blogiem, bo to byłaby nieprawda. Tak jak stwierdziłam na początku, wreszcie odnalazłam swoje miejsce w sieci i czuję się w nim bardzo dobrze. Może to zabrzmi dziwnie w tym kontekście, ale życie bez blogowania sobie wyobrażam, jednak tylko wtedy, jeśli byłabym naprawdę zmuszona przez życie zawiesić prowadzenie bloga. Natomiast nie wyobrażam sobie utraty kontaktu z osobami, które poznałam dzięki blogosferze. Czasami tylko blog odciąga mnie od pisania. Praktycznie powinnam już dawno skończyć swoją debiutancką powieść, a tego nie zrobiłam. Czy można to uznać za uzależnienie? Być może w pewnym stopniu tak.

Dziękuję ci serdecznie za wywiad!

 

KC: Ja również serdecznie dziękuję i gorąco pozdrawiam wszystkich Czytelników Twojego bloga.

Witold Szabłowski, Zabójca z miasta moreli.
Reportaże z Turcji >

< Linda Holeman, Księżycowa klatka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze (14)

  • nutta

    W pełni zgadzam się z wypowiedzią Agnieszki na temat dyskusji o blogosferze. Czytam kolejne dyskusje powielające te same tematy, ale nie biorę w nich udziału.
    Kraina Czytania to dobre miejsce nie tylko na bloxie.

  • polonisty

    serio są poradniki blogera??? szkoda, że nie trafiłam na to rok temu:( znaczy w celach naukowych a nie, by się stosować:)
    ale się ciekawych rzeczy o naszej Krainie Czytania dowiedziałam ;P

  • cyrysia

    Wspaniały wywiad. Moje gratulacje.
    Mnie też irytują owe dyskusje na temat wytykania błędów u niektórych blogerów. Przecież według mnie nikt nie jest doskonały i każdy kiedyś był początkującym. Moim zdaniem blogowanie ma być przyjemnością, ale jeśli ktoś będzie nas nieustannie krytykował, to trudno znaleźć w tym przypadku radość z korzystania blogosfery.
    Pozdrawiam cieplutko.

  • felicja79

    Jaka niespodzianka! :-) Cieszę się, że zaprosiłaś autorkę bloga, który czytam regularnie od roku :-).
    Bardzo podoba mi się podejście Agniszeki do pisania. Też myślę, że należy prowadzić bloga tak, jak nam serce dyktuje :-).

  • ruczek_sb

    Świetny wywiad i chyba najbardziej obszerny z dotychczasowych jakie przeprowadziłaś :) Bardzo miło się go czytało i nie sposób nie przyznać racji odnośnie poruszanych kwestii. Brakuje mi tylko linku do bloga Twojego gościa, nie konkretnie dla mnie, ale tak ogólnie byłoby wygodnie, gdyby taki odnośnik znalazł się gdzieś w tej notce i jej podobnych, aby zainteresowani nie musieli szukać adresu bloga (chyba, że gdzieś przegapiłam, to przepraszam) ;)

  • krainaczytania

    Kochane moje, dziękuję Wam za te miłe słowa. Jest mi niesamowicie miło, że wywiad Wam się spodobał. To jest mój debiut, jeśli chodzi o udzielanie wywiadów. Do tej pory stałam po tej drugiej stronie :-) Trochę się w nim rozpisałam, ale chciałam w nim opowiedzieć jak najwięcej o swoim blogowaniu.
    @Polonisty: ten zaimek "nasza" sprawił, że naprawdę się wzruszyłam. Dziękuję :-)
    Pozdrawiam Was gorąco :-)

  • avo_lusion

    Dziewczyny - cieszę się, że wywiad się podobał. Aga wniosła wiele szczerych i mądrych spostrzeżeń. Nie boi się opinii. I dobrze.

    Ruczku - mój błąd!! Po raz kolejny zauważasz coś, co mi umknęło, dziękuję:*

  • szamanka30

    Gratuluję interesującego wywiadu:) No i podziękowania dla Krainy Czytania za obszerne i ciekawe wypowiedzi.

  • avo_lusion

    Szamanko - cieszę się, że tak myślisz! Pozdrawiam ciepło!

  • kaye

    Bardzo fajny wywiad! Gratulacje dla Was obu. :) Agnieszce życzę wydania własnej książki, a Danusi kolejnych ciekawych rozmówców. :)

  • avo_lusion

    Kaye - dzięki za świetne życzenia:):):)

  • ksiazkowka

    Wcale nie zdziwiło mnie, że zdecydowałaś się zaprosić do cyklu Krainę Czytania. :) To na jej blogu czytamy tyle świetnych recenzji i poznajemy bohaterów cyklów. Przygody Weroniki pokochałam od razu. :) Oby tak dalej Agnieszko! :)

  • krainaczytania

    To ja jeszcze raz :-) Tym dziewczynom, którym nie podziękowałam poprzednio, dziękuję serdecznie teraz :-) Miło czytać takie słowa :-)

  • avo_lusion

    Książkówka - zgadzam się z tobą w pełni;)

© Książki Zbójeckie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci