|
Blog > Komentarze do wpisu
Piotr Solecki, Saladyn i krucjaty
Zakrzewo: Wydawnictwo Replika, 2011. Saladyn. Dzielny, surowy, mądry, silny. Władca z krwi i kości, wyssał potęgę z mlekiem matki. Na dźwięk jego imienia pochylają się głowy, budzą się wspomnienia, szacunek wyziera z oczu. Mąż Bliskiego Wschodu, postać mało znana w Polsce, a przecież tak barwna i słynna w Ziemi Świętej. Rzeki krwi spłynęły na krucjatach, miecz podniesiony przeciwko krzyżowcom nie raz opadał… Saladyn. A właściwie Kurd Jusu, syn Ajjuba, który zyskał przydomek Salah ad-Din.
Postać Saladyna, wielkiego władcy, emanuje siłą i niezwykłością. Ten człowiek stworzył w swoim życiu wielkie imperium, ciągnące się od Sudanu aż po Syrię, a to jeszcze nie wszystko! Głód ziemi był nienasycony, a Saladyn wiedział, jak wchodzić w posiadanie. Losy Saladyna są tak barwne, że momentami przypominają raczej wielką filmową produkcję. Był wezyrem, władał Egiptem, brał udział w krucjatach… Musiał przetrwać próby zamachów na swoją osobę, wieczną walkę, chorobę… Niełatwe jest życie bohatera i władcy… Jakim był człowiekiem? Jak w ogóle wyglądał? Solecki potrafi rozbawić:
Książka Soleckiego to opis wielkiej historii, wielkich bitew i wojen. Nie jest to lektura do poduszki, szczególnie dla osób będących na bakier z potokiem wydarzeń okraszonych nazwiskami arabskich władców. Jednak dla naszego umysłu taka porcja wiedzy, to jak garść witamin dla ciała. Odświeża, odradza, daje poczucie spełnienia. Praca jaka została wykonana nad książką zasługuje na uznanie, widać tu zaangażowanie i pasję. Sam Solecki pisze we wstępie:
To zainteresowanie przerodziło się w książkę, jedyną w tej tematyce na polskim rynku, napisaną przez Polaka. Solecki przeciera szlaki i otwiera przed nami wrota do świata Saladyna, władcy pełnego siły, mądrości, bezwzględności, dobra i… sprytu.
wtorek, 06 marca 2012, avo_lusion
Tagi:
saladyn i krucjaty
© Danuta Awolusi
TrackBack
Komentarze
2012/03/06 07:52:05
Świetna recenzja jak zawsze moja Droga, ale klimaty tym razem nie moje... :)
2012/03/06 08:06:37
Książki historyczne to też raczej nie moja działka, choć przyznam, że szeroko pojęta tematyka Orientu bardzo mnie kręci, ale raczej jej współczesne aspekty. Mało kto tak naprawdę dogłębnie zna historię Bliskiego Wschodu. Na pewno godna uwagi pozycja. No i sprzedajesz temat w taki sposób, że ma się ochotę od razu wleźć do księgarni internetowej i zamówić!...
2012/03/06 08:23:20
Ja niestety omijam szerokim łukiem takie książki, więc tym razem podziękuje tej pozycji. Po prostu niezbyt dobrze czuje się w takich klimatach.
2012/03/06 08:53:24
A co ty Danusiu ostatnio tyle o krucjatach, wielkich podróżach, bohaterach, krwi i wojnach czytasz? Czyżby jak u Picasso był okres niebieski, tak u Ciebie krucjatowo-kolorowy? Co fajniejsze tekst książek zdaje się wpływać na to jak piszesz! Lubię! Te są bujne, bogate. Te o Korczaku raczej trzeźwe :) Ładnie!
A samego sułtana nie znam i dobrowolnie pewnie bym nie poznała, bo jak większość tutaj po książki historyczne nie sięgam. Choć po Twoich zachętach, może się kiedyś skuszę,. Diabeł nie wygląda już tak strasznie :) Pozdrawiam ciepło, Bebe 2012/03/06 09:12:09
Uwielbiam historię, a skoro książka napisana jest przystępnym językiem to pewnie sięgnę.
2012/03/06 10:06:31
Aleksander Wielki, Czyngis-chan, Saladyn... oni robią wrażenie, a rozmach z jakim działali jeszcze większe.
Z Saladynem miałam tyle wspólnego, że w Jerozolimie mieszkałam w hoteliku arabskim mieszczącym się przy ulicy jego imienia:). 2012/03/06 10:19:19
No i to jest coś, co chętnie bym przeczytała :)
2012/03/06 11:06:23
Kaye, dziękuję ci za zaproszenie, w sobotę napiszę o tym pod zagadką;)))
Polonisty - heh, ciekawe i trudne... Książkówka, Cyrysia - rozumiem was, to dosyć wymagająca lektura, typowo historyczna. Dachauka - hehe, cieszy mnie to. Jak kiedyś będziesz miała okazję, zerknij do tej książki;)) Bebe - sama nie wiem:) Jakoś tak mi się ta historia przewija przez ostatnie lektury. To dowód na to, że przed nią nie uciekniemy;)) Zorija, Książkozaur - jeżeli lubicie książki historyczne, to polecam;) Jane doe - zazdroszczę tak wspaniałej podróży;)) 2012/03/06 13:59:11
Avo_lusion, lubię, chociaż asem z historii nie jestem :) Dlatego cieszy mnie przystępny język książki :)
2012/03/06 14:09:14
Oczywiście, dzięki temu lektura jest przyjemna, choć wymagająca uwagi! :)
2012/03/06 16:52:10
A ja się nie boję takich książek. Uwielbiam historię i czas od czasu lubię poczytać sobie coś ciekawego o czymś, co niegdyś miało miejsce, choć przyznam, że w szkole nie przepadałam za tym przedmiotem. Ale to pewnie dlatego, że wtedy narzucano nam, co mamy czytać i co zapamiętywać. A jak coś się robi pod przymusem, to siłą rzeczy nie pała się ku temu sympatią :-) Będę palować na tę książkę :-)
2012/03/06 20:04:19
O, cieszę się, że taka miłośniczka historii się znalazła, Solecki cię nie rozczaruje:)
2012/03/06 20:53:54
Ja się powoli do historii w książkach przekonuje, dzięki Pilipiukowi :-). Jak dobry pisarz, to każdy gatunek powieści można przeczytać :-).
2012/03/07 15:27:02
Lubię czytać takie książki, bo uczą w sposób raczej bezbolesny ;) Ostatnio poznałam bliżej Hannibala, może teraz czas na Saladyna? :)
2012/03/16 20:57:02
Dokładnie. Ja tak mam, że im jestem starsza, tym chętniej uczę się nowych rzeczy;))
|
Ostatnie wpisy
|
Tymczasem pozwolę sobie zaprosić Cię do zabawy nt. ulubionych seriali: www.kayecik.blogspot.com/2012/03/ulubione-seriale.html