Wszakże lubisz książki świeckie?... Ach, te to, książki zbójeckie! A. Mickiewicz, Dziady cz. IV
Blog > Komentarze do wpisu

Iny Lorentz, Testament nierządnicy



Katowice : Wydawnictwo Sonia Draga, 2008.

Wieczna droga.  Ścieżki Europy przemierzane piechotą. Nie boso, choć i tak z trudem. Lato, jesień, zima – zmieniają się ścieżki ale kresu wędrówki nie widać. Mówią, że człowiek dostaje tyle nieszczęścia, ile może znieść. Każdy ugina się pod swoim krzyżem, zaciska zęby, upada i wstaje. Gdzieś tam, na końcu tej wędrówki czeka szczęście, jak garniec złota po drugiej stronie tęczy. Tylko trzeba wytrwać. Nie wolno zgorzknieć, nie warto psioczyć na swój los. Będzie dobrze, potrzeba wiary…

Maria Adler obdzieliłaby swoim życiem kilka kobiet i jeszcze by zostało. Piękna dziewczyna, która przemierza Europę jako prostytutka, potem kasztelanka i żona wolnego rycerza, dojrzewa na naszych oczach. W trzecim tomie Trylogii Nierządnicy, zahartowana kobieta, która doznała od losu wielu upokorzeń, po raz kolejny zostaje oddana nieszczęściu na pożarcie. I po raz kolejny opiera się, nie tracąc nic ze swojej godności.

Nienawiść. Bohaterowie trylogii Iny Lorentz są czarni albo biali. Przeżarci nienawiścią bądź przepełnieni szlachetnością. Maria ma wrogów, którzy nie spoczną, póki nie pogrążą jej w otchłani cierpienia. Cóż za rozkosz myśleć, że ot piękna bohaterka, tuż po wydaniu dziecka na świat, zostaje oddana w ręce handlarzy niewolników i sprzedana jak zwierzę na targu. Jednak ci wrogowie nie wiedzą, że co Marii nie zabije, to ją wzmacnia. Bohaterka przez całe swoje życie uczy się męstwa, cierpliwości, odwagi. Z wylęknionej, pełnej gniewu dziewczyny staje się przywódczynią, ostoją, filarem. Będąc w niewoli nie tylko ratuje samą siebie, ale także poznanych przyjaciół. Daje im schronienie, a później szczęśliwe i dostatnie życie.

Maria stawia siebie na drugim miejscu, emanując mądrością i godnością, która wytwarza wokół niej ochronny pancerz. Jako niewolnica rosyjskiej księżnej szybko wkrada się w jej łaski, zaskarbiając sobie uznanie, a później przyjaźń.

Testament nierządnicy obfituje w poznawanie nowych kultur. Bohaterka spotyka Tatarów, bezwzględnych i brutalnych wojowników, którzy sieją grozę w całej Europie. Po raz pierwszy w życiu spotyka także Afrykankę, którą bierze pod opiekę. Czarna niewolnica musi znosić ogromną brutalność swoich panów, Maria stanowi jej jedyny ratunek. Warto zaznaczyć, że bohaterka jest osobą niezwykle tolerancyjną. Potrafi zrozumieć obce obyczaje, zaakceptować religię i odmienność. Czarna przyjaciółka szybko staje się dla niej bliska niczym siostra. Ich pierwsze spotkanie pokazuje różnorodność średniowiecza:

Ponad sobą ujrzała postać, która mogła pochodzić wyłącznie prosto z piekieł. (…)

Mocno zacisnęła oczy, a potem ostrożnie je otworzyła. (…) Ten ktoś właściwie nie całkiem wyglądał jak diabeł. Wprawdzie w skąpym świetle skóra potwora była czarna jak smoła, a krótkie włosy tak pokręcone jak u nowo narodzonego cielaka, miał też białe zęby jak normalny człowiek i czerwone, lekko wydęte usta.

Losy Marii, tak barwne, kontrowersyjne i wciągające, wydają się być odrealnione. Czy to możliwe, by na jedną kobietę spadło aż tyle nieszczęścia? Co jeszcze musi się stać, aby ta nękana przez życie kobieta mogła w końcu ogrzać się przy bliskich i nacieszyć rodziną? Zamiast tego bohaterka była w niewoli w Czechach i Rosji, nauczyła się obcych języków, poznała nieznane dla niej i barbarzyńskie obyczaje, stała się także poważaną zielarką. I choć wszystko to wydaje się być nierzeczywiste, to przecież życie pisze najlepsze scenariusze i kształtuje wielkie osobowości. Maria Adler, jako kobieta średniowiecza, wzbudza wśród ludzi lęk i szacunek. Ta, którą tyle razy uznano za zmarłą bądź zaginioną, za każdym razem powraca o własnych siłach, by zemścić się na swoich wrogach i odzyskać to, co zostało jej odebrane. Wraca silniejsza, mądrzejsza, choć ciut starsza. Jednak zmarszczki i pierwsza siwizna nie są w stanie zmącić jej urody, która wciąż zachwyca.

Czytelnik, który będzie tęsknił za pasjonującymi losami Marii, dostał od twórców trylogii prezent w postaci czwartej części zatytułowanej Córka nierządnicy. Trudi Adler przypomina swoją matkę, więc zapewne jej przygody, czy może raczej wielkie tarapaty, będą równie ciekawe, jak Marii. Przekonamy się!

***

Tom pierwszy trylogii: Nierządnica.

Tom drugi trylogii: Kasztelanka.

 

czwartek, 01 marca 2012, avo_lusion
© Danuta Awolusi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/03/01 08:40:55
Nie czytałam wprawdzie "Nierządnicy", ale wiem, że bije w Niemczech rekordy popularności. Akurat wczoraj leciał na Sat1 bodajże film, nakręcony na podstawie powieści. Ale też nie oglądałam... Przyznam, że odstręczał mnie niemiecki tytuł (Wanderhure), który jest jednak nieco mocniejszy, niż oględne "nierządnica".
-
2012/03/01 08:45:31
Hehe, już myślałam, że to koniec nierządnic, a tu jeszcze czwarta książka w prezencie dla czytelników ;)
-
2012/03/01 08:45:51
Nie słyszałam nigdy o tej książce, ani filmu tez nie oglądałam, ale za to dzięki tobie to się zapewne zmieni, gdyż bardzo mnie zaintrygowałaś ,,Testamentem nierządnicy''.
-
2012/03/01 08:49:48
Dachauka, no wiem, Niemcy po prostu nie owijali w bawełnę;)) Ale chciałabym zobaczyć ekranizację i przekonać się, czy podołali...?

Ksiąkozaur, ja się cieszę:) Książki są znakomicie napisane:)

Cyrysia, trzy książki o Nierządnicy przed tobą:) Polecam!!
-
2012/03/01 09:45:52
Haha! Wanderhure! Też bym nie obejrzała ze względu na tytuł :) Ktoś kiedyś powiedział, że historie tylko w książkach muszą mieć sens, życie to już inna kategoria. Pozdrawiam, Bebe
-
2012/03/01 09:57:53
Bebe, no weź - nie zaintrygował by cię ten tytuł...? ;))
-
2012/03/01 10:36:05
Przez twoje recenzje cyklu zakupiłam tom I:) Znajoma pani z księgarni mówiła, że ten cykl sprzedaje się bardzo dobrze i nawet starsze panie go chwalą.
-
2012/03/01 10:46:10
Serio??? Myślę, że nie będziesz żałowała. Zalecam tylko, aby pomiędzy kolejnymi tomami zrobić sobie przerwę, wtedy przyjemniej się czyta. Pozdrawiam i czekam na twoje wrażenia! :)
-
2012/03/01 10:52:51
Czuję, że jeżeli nie zaopatrzę się w tę trylogię we własnym zakresie, to w życiu jej nie przeczytam, bo na moją bibliotekę raczej nie mam co liczyć. Niesamowicie zachęciłaś mnie swoimi recenzjami. Ten klimat bardzo mi odpowiada :-)))
-
2012/03/01 11:02:03
No tak, biblioteki mają czasem za mały budżet i muszą się ograniczać. Akurat te warszawskie, trzeba przyznać, mają dosyć spory budżet. A trylogię ci polecam, jest świetna. Jedyne, co można zarzucić wydawnictwu to liczne literówki, ale cóż... I tak fabuła się broni:)
-
2012/03/01 12:12:16
Wciągam się coraz bardziej, jeszcze jeden tekst o Nierządnicy i pewnie nie oprę się chęci przeczytania:) A jeżeli chodzi o język jakim są napisane książki, czy jest stylizowany na język epoki? Czy wyszły tylko 3 tomy, czy może trylogia trochę się rozrosła:)?
-
2012/03/01 12:30:35
W zasadzie nie ma stylizacji, podobnie jak w przypadku innych tego typu powieści, na przykład Filarów ziemi. Owszem, trylogia się rozrosła, jest czwarty tom "Córka nierządnicy":) Mam zamiar przeczytać oczywiście;)
-
2012/03/01 14:19:20
Polubiłaś tę bohaterkę, to widać po sposobie pisania:) Czy córka spełni oczekiwania?
-
2012/03/01 14:34:55
Polubiłam i podziwiam ją za charakter. Ona nauczyła się odwracać życiowe tragedie na swoją korzyść. To cenna umiejętność :)
-
2012/03/01 15:13:16
Zapowiada się ciekawie :) Pierwszy raz słyszę o tej trylogii, ale coś czuję, że będę musiała się za nią rozejrzeć :)
-
2012/03/01 15:18:10
To idealna pozycja dla mola książkowego:) Polecam.
-
2012/03/01 17:06:14
a ja się oprę, że się tak wyrażę;) po raz kolejny stwierdzam, iż to nie dla mnie... ale z przyjemnością czytam twoje recenzje :)
-
2012/03/01 23:27:59
Jeżeli nie lubisz pisanych z rozmachem sag, to faktycznie:) Każdy ma swoje preferencje;)
-
2012/03/02 00:48:52
to mi trochę przypomina Angelikę, taki film. nie cierpię go i dlatego mnie do tej książki nie ciągnie... cesarzowej Sisi też nie cierpię, więc to jakiś większy uraz he he ;)
-
2012/03/02 08:20:56
Cesarzowa Sisi?!?!?! No coś ty! Maria jest raczej jak Xena, wojownicza księżniczka :):)
-
2012/03/02 16:15:28
tak? ale że walczy itp? to może to nie jest takie złe... jakoś mi się wydawało, że ona taką cierpiącą liliją jest... Xena to co innego ;)
-
2012/03/02 22:29:42
Noo, Maria jest odważna, jest przywódczynią i wzorem. Nie nosi co prawda miecza, ale ma sztylet pod sukienką przymocowany, nie zawaha się uciąć co nieco;)