|
Blog > Komentarze do wpisu
Niedziela z klasyką - Opowieść wigiljna Charlesa Dickensa
Kiedy w naszych sercach radość, a w brzuchach dobroci świątecznego śniadania, nie wypada mówić o niczym innych jak o wspaniałym przesłaniu Bożego Narodzenia. I tak oto w ten świąteczny dzień, niechaj zabłyśnie pamięć o najsłynniejszej gwiazdkowej opowieści, znanej, kochanej i wciąż… bardzo aktualnej. Jaka siła tkwi w Opowieści wigilijnej Dickensa, że jest wciąż na nowo ekranizowana, wydawana, czytana? Przecież jej oddźwięk jest tak zaskakująco prosty – zmień siebie, niechaj święta będą w Twoim sercu przez cały rok! Cóż, spójrzmy prawdzie w oczy – każdy z nas bywa czasem Scrooge’m. Czegoś innym odmawiamy, coś chcemy zataić, coś nas drażni… Czasem porywa nas chciwość, ale nadchodzi ten czas, kiedy to wszystko się wypala i pozostaje dobro.
Scrooge stoi na straży naszej przyzwoitości. Nie chcemy być skąpi, nie chcemy zatracić siebie, nie chcemy… a przecież tak łatwo wpaść w te sidła. Do tego trzy duchy – nie bajkowe, niezbyt przyjazne, ale pokazujące prawdę. Któż by nie chciał zobaczyć przeszłości, spojrzeć na samego siebie, ocenić… I któż by nie chciał otrzymać tak wspaniałej, wyjątkowej szansy na drugie życie?! Nie warto jej marnować…:
Opowieść wigilijna ma w sobie piękno i prostotę świąt. Daje nadzieję, której tak pragniemy, jest też uchwyceniem radości, którą dobrze znamy – radości świąt. Każdego więc roku podążajmy za Scroogem w jego dziwnej wędrówce, która kończy się szczęśliwie, najlepiej jak można sobie wymarzyć… A słowa tej historii, niechaj będą błogosławieństwem i życzeniem na cały przyszły rok:
niedziela, 25 grudnia 2011, avo_lusion
Tagi:
Opowieść wigilijna
© Danuta Awolusi
TrackBack
Komentarze
2011/12/25 09:49:25
ach, Scrooge!!! Ebenezer (?) Scrooge, zdecydowanie powinien przybywać na każdą wigilię:)
2011/12/25 11:13:10
I ja "Opowieści..." nie pamiętam zbyt dobrze, ale w tym roku już nie zdążę sobie przypomnieć. :) Za rok. :)
2011/12/25 16:44:46
Nie doceniałam jej w gimnazjum, gdy czytałam "Opowieść wigilijną" jako lekturę, ale ostatnio postanowiłam dać jej drugą szansę i wtedy przypadła mi do gustu ;) Oczywiście też widziałam milion pięćset ekranizacji, ostatnio oglądałam nawet "Duchy moich byłych" - to niesamowite, że niektórzy potrafią nawet klasykę przerobić w komedię romantyczną... :) Swoją drogą strasznie chciałabym poznać inne książki tego autora, kilka z nich jest na mojej liście priorytetowej na rok 2012 :)
2011/12/25 18:34:02
Fakt, ta pozostała twórczość Dickensa jest raczej w cieniu, a szkoda... Cieszę się, że chcesz to zmienić!
2011/12/25 21:31:36
"Opowieść wigilijna" to jedna z niewielu książek, które dają nadzieję, potrafi przekonać,że ludzie mogą się zmienić.Może czasem należy nimi wstrząsnąć- te duchy! Jednak daje efekt pożądany i satysfakcjonujący czytelnika. Ogladałam też kilka ekranizacji, najbardziej mi się podobała z Finney`em(chyba nie mylę nazwiska?).
2011/12/25 22:12:57
Hmm, a ja lubię tę ostatnią, Disneya, nieźle zrobiona, z klimatem :)
2011/12/26 08:45:22
To niezwykła opowieść :-). Pamiętam, że czyta się ją dość ciężko, ale warto. A na ostatnią ekranizację zabrałam moją klasę do kina. Byli wtedy w czwartej, jeszcze "maluchy" :-). Bali się w niektórych momentach bardzo, ale wyszli z kina pod wrażeniem. Gdybym wiedziała, że w pewnych chwilach to raczej horror, to bym ich nie zabrała. Zdecydowanie dla starszych dzieci. Mi się podobało. I ten śnieg i efekty 3D, lot na miastem. A pamiętam jeszcze, że byliśmy w kinie w listopadzie, i to po tym filmie poczułam atmosferę Świąt :-).
2011/12/26 10:32:18
Zgadzam się! Język Dickensa nie jest wcale łatwy. Ale warto:) A ekranizacja disneya - pierwsza klasa no i lubię Jima Carey'a;))
2011/12/26 11:13:45
Jedna z moich ulubionych lektur. Powinno być więcej takich :) chociaż krótka ale ma "wielkie" przesłanie.
2011/12/26 17:38:43
Byłam pewna, że to będzie ta książka w tym tygodniu :) Uwielbiam Opowieść wigilijną :)
2011/12/27 12:40:49
A jednak jest moja ukochana "Opowieść Wigilijna" :-) To jest jedyna książka o tematyce bożonarodzeniowej, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Przeczytałam ją zarówno w oryginale, jak i w wersji tłumaczonej. Dla mnie jest to po prostu fenomen literacki :-)
2011/12/27 12:56:42
Zgadzam się w zupełności:) Tej książki nie da się przecenić! Esencja świąt ;)
|
Ostatnie wpisy
|
Pozdrawiam.